Legalizacja ukrytej reklamy uderzy w wydawców prasy
Ministerstwo Kultury chce zalegalizować ustawowo ukrytą reklamę w telewizji. Wydawcy prasy protestują i twierdzą, że nowe przepisy odbiorą jej reklamodawców.
Producenci samochodów, napojów czy odzieży będą mogli częściej reklamować swoje produkty, umieszczając je w serialach i filmach. Programy telewizyjne będą mogły być też częściej przerywane blokami reklamowymi niż dotychczas - tak proponuje resort kultury. Przeciwko temu projektowi są wydawcy prasy, którzy twierdzą, że nowe regulacje osłabią ich pozycję na rynku reklamy.
- Telewizja już ma połowę rynku reklamowego, a teraz zyska jeszcze większe możliwości reklamowe. Prasa będąca w dużo trudniejszej sytuacji niż telewizja nie jest tak wspomagana - podkreśla Maciej Hoffman, dyrektor Izby Wydawców Prasy.
Propozycje resortu kultury zapisano na razie w założeniach do ustawy wprowadzającej unijną dyrektywę audiowizualną. Ustawa powinna była wejść w życie do końca ubiegłego roku, ale rząd nie zdążył jej przygotować. Obecnie założenia są konsultowane w ministerstwach. Polski resort kultury uznał jednak, że trzeba zasady poluzować, by chronić telewizję przed rosnącym w siłę internetem.
- To brzmi jakoś absurdalnie. Telewizja w Polsce spokojnie się broni, bo jest niezwykle atrakcyjna cenowo - mówi DGP Jakub Potrzebowski, prezes domu mediowego Zenith Optimedia Polska.
Na dodatek do telewizji w Polsce trafia dziś co druga złotówka z wartego ponad 7 mld zł rynku reklamy. Udział prasy jest kilkakrotnie niższy.
- To zastanawiające, że urzędnicy chcą tak wspierać telewizję. Ale niewiele mogą w tej sprawie tak naprawdę wskórać. Próba ratowania ustawowo telewizji czy prasy przed nieuchronnością zmieniającego się rynku, czyli internetem, to zawracanie kijem Wisły - dodaje Jakub Bierzyński, prezes Omnicom Media Group.
Wydawcom nie podoba się jednak to, że telewizja jest w uprzywilejowanej pozycji. Resort chce pozwolić np. nadawcom częściej przerywać programy reklamami (nie co 20, a co 10 minut), wciąż nie wlicza do dozwolonych w ciągu godziny 12 minut reklam czasu, jaki stacje poświęcają na sponsoring, czyli dodatkowe bloki reklamowe wyświetlane przed programami.
- Nie mamy nic przeciwko umieszczaniu reklam w filmach czy programach na żądanie. Propozycje ministerstwa dopuszczają jednak też przerywanie reklamami programów informacyjnych, publicystycznych czy reportaży. Tego wcześniej nie było - podkreśla Maciej Hoffman.
Na dodatek - zdaniem IWP - prasa jest dyskryminowana, bo resort kultury odmówił wydawcom prawa do tzw. krótkich relacji np. z wydarzeń sportowych (do 90 sekund), które mogliby pokazywać w swoich serwisach internetowych. Telewizje takiego zakazu nie mają.
@RY1@i02/2010/006/i02.2010.006.166.0006.001.jpg@RY2@
Rynek ukrytej reklamy w Polsce szybko rośnie
michal.fura@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu