Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Zaczęło się wielkie polowanie na e-hazard

28 czerwca 2018

Celnicy ścigają działających bez licencji zagranicznych bukmacherów

Do tej pory licencję na prowadzenie zakładów wzajemnych w internecie dostały trzy działające w Polsce firmy. Ale serwisów oferujących takie e-zakłady bez pozwolenia są dziesiątki. W większości to duże międzynarodowe sieci hazardowe. Celnicy nie odpuścili i wszczynają pierwsze postępowania.

- W sprawie nielegalnego organizowania gier hazardowych w internecie prowadzonych jest dziesięć postępowań. Dotyczą dwudziestu podmiotów zarejestrowanych w takich rajach podatkowych, jak Gibraltar, Malta czy Wyspy Marshalla - mówi Monika Woźniak-Lewandowska, rzecznik Izby Celnej w Szczecinie. Zastrzega, że postępowania są bardzo skomplikowane, bo dotyczą działalności w internecie oraz różnych porządków prawnych. - Śledczych czeka żmudna, zapewne trwająca wiele miesięcy praca - dodaje Woźniak-Lewandowska.

Polska branża bukmacherska niespecjalnie wierzy w skuteczność działań celników. W ubiegłym roku weszła w życie nowelizacja ustawy hazardowej delegalizująca hazard online. Uchylała furtkę tylko dla zakładów wzajemnych, pod warunkiem zdobycia licencji państwowej. - Wtedy mówiono nam, że to będzie metoda na uporządkowanie rynku. Jednak zagraniczne serwisy e-hazardowe mają się świetnie i bardziej rozbudowują ofertę dla polskich graczy - skarży się Marek Oleszczuk ze Stowarzyszenia Pracodawców i Pracowników Firm Bukmacherskich.

Rzeczywiście: w lipcu 2011 r. wszedł w życie zakaz organizacji gier hazardowych w internecie, a zagraniczne firmy nie wzięły nowego prawa do siebie. Nawet te organizujące zakłady wzajemne w sieci, którym pozwolono na rejestrację działalności. Ani nie skasowały swoich stron skierowanych do polskich graczy, ani nie złożyły w Ministerstwie Finansów wniosków o licencję na działalność w Polsce. Cztery wnioski złożyły tylko działające w Polsce firmy. Trzy z nich uzyskały te licencje, ale dopiero w ostatnich tygodniach. - Procedura koncesyjna była skomplikowana. Wniosek o wydanie zezwolenia firmy Star-Typ Sport zawierał kilkaset stron dokumentacji, które były poddawane wnikliwej analizie. Dlatego wniosek żadnej z posiadających już zezwolenie firm nie został rozpatrzony w określonym przepisami 6-miesięcznym terminie - mówi Zdzisław Kostrubała, doradca zarządu Star-Typ Sport.

W tym samym czasie takie serwisy jak Bet-at-home, Bwin, BetClic czy Betsson mają już gotowe oferty dla polskich graczy zainteresowanych zakładami o wynik rozgrywek piłkarskich w mistrzostwach Europy. I dlatego polska branża obawia się, że może mieć mało czasu przed turniejem, by się przygotować, choć liczba rejestrujących się w ich serwisach graczy z Polski rośnie.

- Niestety jest prawdopodobne, że część tortu zakładów pochłonie tzw. szara strefa, czyli nielegalni operatorzy zagraniczni. Konkurencja z ich strony jest zarazem nierówna i nieuczciwa. Po pierwsze, nie płacą w Polsce 12-proc. podatku od zakładów. Po drugie, wielu z zagranicznych bukmacherów nie przestrzega wynikających z ustawy o grach hazardowych ograniczeń dotyczacych reklamy i promocji zakładów. A dodatkowo zdarza się, że stosują nieuczciwe praktyki wobec legalnie działających w kraju operatorów - skarży się Jan Štefanek, dyrektor generalny Fortuna Zakłady Bukmacherskie.

Dlatego prawdziwe mogą okazać się słowa Oleszczuka, że już wiadomo, kto wygra na rozgrywkach Euro 2012: zagraniczni bukmacherzy działający w Polsce bez zezwolenia.

@RY1@i02/2012/051/i02.2012.051.00000050d.802.jpg@RY2@

Branża hazardowa

PRAWO

Legalne granie w sieci

W Polsce nie wolno organizować hazardu w internecie. Chodzi o tzw. hard gambling, czyli gry, które według ustawodawcy niosą niebezpieczeństwo szybkiego uzależnienia i możliwość oszukiwania przez organizatora. Dopuszczone są zakłady wzajemne pod warunkiem, że sieć jest tylko kanałem dystrybucyjnym. Legalna jest więc działalność bukmacherska, w której gracze przez internet obstawiają wyniki meczów czy wyścigów konnych - tu wynik nie jest generowany przez system, lecz zależy od realnego zdarzenia.

Sylwia Czubkowska

sylwia.czubkowska@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.