Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo administracyjne

Prokuratorzy mają złe doświadczenia z nowym operatorem

26 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Doręczenia

"Poczta do prokuratur wpływa z opóźnieniem, włącznie ze zwrotnymi poświadczeniami odbioru awizowanych przesyłek, w tym wezwań na przesłuchania podejrzanych i świadków. Korespondencja z prokuratur rejonowych jest odbierana z opóźnieniem co najmniej jednodniowym. Na wszystkie listy wysyłane z prokuratur pracownicy biur podawczych muszą naklejać numery, tzw. R, co w przypadku np. niektórych prokuratur okręgowych zajmuje nawet 1-3 godziny dziennie. Muszą też sami ważyć przesyłki. Tego wcześniej pracownicy biur podawczych nie wykonywali" - takie zarzuty pod adresem Polskiej Grupy Pocztowej formułuje Rada Główna Związku Zawodowego Prokuratorów i Pracowników Prokuratury RP. Nowy operator od 1 stycznia 2014 r. dostarcza korespondencję z sądów i prokuratur na terenie całego kraju.

Rada podziela też stanowisko Naczelnej Rady Adwokackiej, że "istnieje istotna niespójność w aktualnym stanie regulacji pocztowej obsługi wymiaru sprawiedliwości". Chodzi o to, że prokuratury mają wszystkie pisma słać przez PGP, ale skutek zachowania terminu czynności procesowej z chwilą nadania przesyłki dotyczy - w przypadku spraw cywilnych, rodzinnych i administracyjnych - tylko wyznaczonego operatora pocztowego. A ten status ma do końca 2015 roku Poczta Polska SA.

"Istotnym elementem funkcjonowania prokuratur są również postępowania administracyjne i cywilne. Powyższa sytuacja rodzi ryzyko ich całkowitego paraliżu. Adresaci przesyłek mogą bowiem w oparciu o powołane wyżej przepisy odmówić ich odebrania"- wskazują związkowcy.

- Sugeruję w tej sytuacji pilną nowelizację pozostałych procedur - cywilnej czy administracyjnej - i zrównanie w prawach wszystkich operatorów pocztowych, tak jak to jest w procedurze karnej. Jakie bowiem argumenty przemawiają za tym, aby utrzymać uprzywilejowaną pozycję jednego operatora pocztowego - przekonuje dr Rafał Zgorzelski, prezes Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Niepublicznych Operatorów Pocztowych.

- Istnieje pewnie możliwość rozpisania przetargów na tego rodzaju przesyłki. Prokuratury w takiej sytuacji mogą też skorzystać z usługi powszechnej i wysłać za pośrednictwem operatora wyznaczonego. To też kwestia ich organizacji pracy - dodaje dr Rafał Zgorzelski.

Prokuratorzy obawiają się, że kioski oraz sklepy nie są miejscami odpowiednio zabezpieczonymi do wydawania przesyłek sądowych.

- Polska Grupa Pocztowa, InPost oraz Ruch mają status operatora pocztowego wpisanego do rejestru operatorów prowadzonego przez prezesa UKE. Te podmioty nie otrzymałyby zezwolenia na prowadzenie działalności pocztowej, gdyby nie spełniały wszystkich wymaganych prawem warunków, w tym nie dawały rękojmi ochrony tajemnicy korespondencji czy bezpieczeństwa przesyłek - przypomina Zgorzelski.

Ewa Ivanova

ewa.ivanova@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.