Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo administracyjne

Sąd Najwyższy opiera się przed rejestrem umów

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Jawność

Karol Breguła zwrócił się do I prezesa Sądu Najwyższego z wnioskiem o opublikowanie na stronach internetowych Biuletynu Informacji Publicznej rejestru umów, jakie dotychczas zawierał Sąd Najwyższy. Powołał się na art. 63 konstytucji, który przesądza o możliwości zgłaszania petycji, skarg i wniosków do organów administracji.

Rejestr taki miałby być prowadzony w formie tabeli zawierającej podstawowe informacje o umowach, takie jak:

data zawarcia umowy,

przedmiot umowy,

podmiot, z którym zawarto umowę,

wartość umowy,

okres obowiązywania,

komórka SN, z której działalnością wiąże się zawarcie umowy.

"Pragnę wskazać, że udostępnienie takich rejestrów wpisywałoby się w ogólny nurt zwiększania przejrzystości i jawności organów administracji, pozytywnie wpływałoby na relacje z obywatelami, a także budowało zaufanie obywateli do sądu jako organu szanującego zasady przejrzystości" - wskazywał obywatel w piśmie do SN.

Tłumaczył, jak istotną rolę odgrywa realizacja prawa do informacji publicznej w tak ważnej sferze jak finanse publiczne. Każdy obywatel mógłby sprawdzać konkretne wydatki instytucji publicznej i odnosić się do nich.

To pozwala na uniknięcie wielu wątpliwości co do racjonalności wydatków, ich celowości i wysokości. Istotne jest także, aby taki system pozwalał na przeszukiwanie, bo tylko to realnie pozwoli na monitorowanie rejestru.

Jak przekonuje wnioskodawca, rejestr zmniejsza koszty działania administracji, ułatwia życie urzędnikom, którzy w przeciwnym razie muszą odpowiadać na wnioski obywateli.

Rejestry umów opublikowało dotychczas wiele instytucji, np. urzędy Warszawy, Szczecina, Gliwic, Gdańska, Starostwo Powiatowe w Wadowicach, Zachodniopomorski Urząd Marszałkowski, Lubelski Urząd Wojewódzki - łącznie ponad 150 organów z całej Polski.

Jak wskazuje obywatel, orzecznictwo sądów wręcz zachęca do takich publikacji, wskazując, że takie podstawowe dane stanowią informacje publiczne (np. wyroki WSA w Warszawie sygn. II SAB/Wa 740/13, II SAB/Wa 168/14, II SAB/Wa 693/13 ).

Sąd Najwyższy nie dał się przekonać do inicjatywy publikacji rejestrów umów. W odpowiedzi przesłanej wnioskodawcy tłumaczy, że żądanie wykracza poza kwestie udzielenia informacji publicznej.

"We wniosku żąda Pan nie tyle udostępnienia istniejących informacji, ale ich wytworzenia, co stanowi wniosek o podjecie przez Sąd Najwyższy określonych dodatkowych działań" - wskazuje SN. I dodaje, że ani konstytucja, ani ustawa o dostępie do informacji publicznej (Dz.U. z 2014 r. poz. 782 ze zm.) nie zawierają obowiązku podejmowania tego typu działań przez organy administracji na żądanie wnioskodawców.

SN przypomina także, że zagadnienie realizacji tego rodzaju wniosków jest związane z postępowaniem, które toczy się przed Trybunałem Konstytucyjnym (sygn. K 58/13). Sąd Najwyższy zakwestionował bowiem konstytucyjność niektórych rozwiązań ustawy o dostępie do informacji publicznej.

Do czasu rozstrzygnięcia tego postępowania - zdaniem SN - zadanie obowiązku tworzenia rejestru należy uznać za nierozstrzygnięte. "Jednocześnie wyrażam podziękowanie za zainteresowanie problematyką wskazaną we wniosku.

Powołana przez Pana konieczność rozwijania zaufania społecznego i jawności działania organów administracji publicznej wymaga docenienia, z uwzględnieniem innych chronionych prawem wartości" - kończy SN.

Ewa Ivanova

ewa.ivanova@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.