Fatalny sposób wprowadzania niezapowiedzianych kontroli
Nagła zmiana interpretacji przez głównego inspektora pracy w zakresie możliwości kontrolowania firm usługowych bez zapowiedzi może kosztować państwo majątek
Od 2009 r. inspektorzy Państwowej Inspekcji Pracy zabiegali o zmianę przepisów ustawy o swobodzie działalności gospodarczej (t.j. Dz.U. z 2015 r. poz. 584 ze zm.). Wtedy bowiem ówczesny główny inspektor pracy Tadeusz Zając uznał, że PIP musi stosować się do regulacji dla biznesu. Tym samym zaś każda kontrola, która nie jest przeprowadzana w związku z ochroną zdrowia lub życia pracowników, powinna zostać zapowiedziana na co najmniej 7 dni przed przybyciem inspektora do firmy. Inspekcja więc ograniczyła swoje uprawnienia w trybie samodzielnej interpretacji przepisów, ale jednocześnie liczyła na działanie ustawodawcy.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.