Dziennik Gazeta Prawana logo

Powiat najpierw odda auto, potem zażąda opłaty

27 czerwca 2018

Rzecznik praw obywatelskich uważa, że przepisy, które umożliwiają odbiór odholowanego pojazdu tylko po uprzednim uiszczeniu opłaty za jego usunięcie z drogi, są niezgodne z Konstytucją RP. Uderzają one w prawo własności. Dlatego skierował w tej sprawie wniosek do Trybunału Konstytucyjnego.

Obecnie z ustawy - Prawo o ruchu drogowym (t.j. Dz.U. z 2017 r. poz. 128 ze zm.) wynika, że pojazd zostanie obligatoryjnie usunięty z drogi na koszt właściciela w przypadku np. pozostawienia go w miejscu, gdzie jest to zabronione i utrudnia ruch lub w inny sposób zagraża bezpieczeństwu. Auto będzie też odholowane, gdy kieruje nim osoba nieposiadająca prawa jazdy. Usuwanie pojazdów z dróg należy do zadań powiatu.

Ponadto przepisy wskazują, że odholowane auto będzie umieszczane na wyznaczonym przez starostę parkingu do czasu uiszczenia opłaty za jego przewóz i parkowanie. Wysokość należności ustalają corocznie rady powiatu w drodze uchwały. Stawka za odholowanie pojazdu o masie do 3,5 ton w większych aglomeracjach miejskich wynosi 476 zł.

- Usunięcie z drogi pojazdu, który został pozostawiony w miejscu, gdzie jest to zabronione i utrudnia ruch, czy też auta kierowanego przez osobę nieposiadającą prawa jazdy jest uzasadnione względami bezpieczeństwa i porządku w ruchu drogowym. Tym samym dopuszczalne z punktu widzenia konstytucyjnego prawa własności - wskazuje dr Adam Bodnar.

- Przyjąć także należy, że tego rodzaju ingerencja w prawo własności kierowcy nie tylko pozwala doprowadzić do przywrócenia porządku i zapewnienia bezpieczeństwa uczestnikom ruchu drogowego, ale jest wręcz niezbędna do osiągnięcia takiego efektu. Te przepisy prawa o ruchu drogowym trzeba zatem ocenić pozytywnie z punktu widzenia dopuszczalności i niezbędności ograniczenia prawa własności - dodał.

Zdaniem RPO inaczej rzecz ma się z regulacjami, które stanowią, że pojazd usunięty z drogi jest przechowywany na parkingu strzeżonym, aż do momentu uiszczenia opłat za usunięcie i parkowanie pojazdu, a wydanie takiego auta właścicielowi następuje dopiero po okazaniu dowodu zapłacenia należności.

- Przechowywanie pojazdu na parkingu strzeżonym, dopóki jego właściciel nie uiści należności publicznoprawnej, nie jest konieczne dla bezpośredniego zapewnienia bezpieczeństwa lub porządku w ruchu drogowym. Gwarancją zachowania tych wartości są - co do zasady - unormowania nakazujące odholować pojazd - wyjaśnił dr Bodnar.

Natomiast przepisy o wymogu wniesienia opłaty przed odbiorem samochodu, które skarży RPO, mają na celu jedynie mobilizowanie kierowców do niezwłocznego uiszczenia należności publicznoprawnych, jakimi są: opłata za usunięcie pojazdu z drogi i opłata za przechowywanie go na parkingu strzeżonym. Służą one zatem zapewnieniu wpływów z tytułu opłat publicznych do budżetów powiatów - zauważa dr Bodnar.

Jego zdaniem można zmienić przepisy na mniej dolegliwe dla obywateli.

- Pojazd umieszczony na parkingu strzeżonym mógłby być wydawany jego właścicielowi na podstawie zezwolenia wystawionego przez podmiot, który wydał dyspozycje usunięcia pojazdu z drogi, w oparciu o dowód rejestracyjny, bez konieczności uprzedniego uiszczenia opłat - proponuje dr Bodnar.

W obecnym stanie prawnym, choć w interesie właściciela pojazdu leży niezwłoczna zapłata należności z tytułu odholowania i przechowywania pojazdu, nie zawsze jest on w stanie natychmiast wnieść opłaty. Może zdarzyć się np. tak, że podczas weekendu kierowca jest w innym mieście i nie ma przy sobie gotówki albo dostępu do kart płatniczych, to nie ma możliwości szybkiego uregulowania należności za odholowanie pojazdu, a tym samym nie może korzystać z auta.

Urszula Mirowska-Łoskot

urszula.mirowska@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.