Wielki Szu już nie gra
Podziemie to w Polsce wyjątkowo ludne miejsce. Jak tam trafić? - To nie takie trudne - odpowiadają pokerzyści
Podczas pokera trzeba opowiedzieć zagraniami pewną historię. Tak, by inni gracze myśleli to, co chcę, by myśleli - mówi Paweł Abramczuk, współtwórca i były prezes Związku Pokera Sportowego. - Dam przykład. Z tą grą związane jest w Polsce pewne ryzyko. Stykamy się z różnymi zagrożeniami, że wpadnie policja, straż celna. Gracze żyją w stresie. Wielu z nich, mając w tyle głowy filmy o gangsterach, nosi przy sobie coś do obrony. Prawie każdy ma gaz obezwładniający, bo reakcje zawodników przy stole w nielegalnych klubach bywają różne - tłumaczy. Naprawdę? - pytam. - No właśnie, uwierzyła mi pani. I o to chodzi w pokerze: trzeba tak sprzedać opowieść, by przeciwnik w nią uwierzył. Oczywiście, że kłamię, i na tym polega ta gra. Stworzyłem wizerunek pokerzysty...
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.