Policja demontuje system zamówień publicznych
K upując z wolnej ręki dwa śmigłowce z Mielca, policja faktycznie rozbroiła system zamówień publicznych w Polsce. Krajowa Izba Odwoławcza (KIO) właśnie orzekła, że mundurowi nie złamali prawa. Teraz sprawa może trafić do sądu.
Wyrok wydany 10 sierpnia przez Izbę dotyczy sprawy zakupu dwóch śmigłowców Black Hawk S 70-i produkowanych przez Polskie Zakłady Lotnicze w Mielcu, których właścicielem jest największy koncern zbrojeniowy świata – amerykański Lockheed Martin. Zaproszenie do negocjacji policja przesłała PZL Mielec 10 kwietnia. Nie zaprosiła żadnego innego producenta. Trzy dni później o postępowaniu zawiadomiła prezesa Urzędu Zamówień Publicznych (UZP). Uzasadnienie wyboru trybu dostało klauzulę „poufne”. Podstawą prawną był art. 67 ust. 1 pkt. 1 lit. a ustawy – Prawo zamówień publicznych: „Zamawiający może udzielić zamówienia z wolnej ręki, jeżeli przyczyny są techniczne o obiektywnym charakterze”. Jeszcze zanim policja powiadomiła UZP, jeden z konkurentów PZL Mielec, Airbus wysłał do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji propozycję złożenia własnej oferty. Miesiąc później ją ponowił. Na oba pisma nie było odzewu ze strony policji.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.