Szybsza droga na budowę
Interes publiczny może przemawiać za rezygnacją z przetargów przy wyborze wykonawców, którzy dokończą zrywane kontrakty – uznała Krajowa Izba Odwoławcza.
Niedawny wyrok dotyczy dokończenia budowy odcinka autostrady A1, który pozostał po zerwaniu przez GDDKiA umowy z firmą Salini. KIO uznała, że w trybie negocjacji bez ogłoszenia można zlecić nie tylko prace zabezpieczające plac budowy, ale dokończenie inwestycji. Otwiera to drogę do ominięcia przetargów przy innych przerwanych budowach. GDDKiA na razie nie przesądza, czy z niej skorzysta, deklaruje natomiast, że będzie sięgać po wszystkie zgodne z prawem sposoby, by kończyć projekty.
– Pewne opóźnienia są jednak nieuniknione. Ceny będą wyższe, co wynika nie tylko z kosztów, ale i terminów oraz odpowiedzialności, jaką bierze wykonawca po firmie schodzącej z placu – ocenia Dariusz Blocher, szef Budimexu, wchodzącego w skład konsorcjum, które przedstawiło najkorzystniejszą ofertę. Jest ona prawie dwa razy droższa od założeń GDDKiA. ©℗ B4
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.