O prawie do błędu przesądzi urzędnik. Przedsiębiorcy: to nie zadziała
W szystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że forsowane przez minister Jadwigę Emilewicz prawo przedsiębiorców do błędu zostanie wkrótce uchwalone – i to pomimo tego, że jeszcze kilka tygodni temu wydawało się, że pomysł zostanie raczej pogrzebany na skutek sprzeciwu innych resortów. Przypomnijmy: propozycja, aby w przypadku mniej istotnego naruszenia przepisów przedsiębiorca nie podlegał karze, jeżeli stwierdzone naruszenie zostanie przez niego usunięte w wyznaczonym przez organ kontrolny terminie – wywołała w rządzie i urzędach centralnych prawdziwą furię. „Skoro przedsiębiorcy popełniają błędy – to niech za nie płacą” – tak można skwitować ich stanowiska.
Ale na nic zdały się larum i protesty. Jak wynika z naszych informacji, zaproponowana przez resort przedsiębiorczości nowa instytucja, będąca ukłonem ku przedsiębiorcom, wraz z całym pakietem zmian Przyjazne Prawo (choć nieco zmodyfikowanym i okrojonym na skutek międzyresortowej burzy dostała już zielone światło premiera. Projekt ustawy już w najbliższych dniach trafi na Stały Komitet Rady Ministrów i ma zostać uchwalony jeszcze w tej kadencji Sejmu.
Przedsiębiorcy chwalą pomysł. Ale mają dwa zastrzeżenia. Po pierwsze – pytają, dlaczego nowe prawo miałoby dotyczyć tylko tych, którzy prowadzą działalność wpisaną do CEIDG? Po drugie – ich zastrzeżenia budzi to, że to urzędnik – decydując o tym, czy od kary odstąpić – będzie oceniał, czy dane naruszenie jest rażące, czy nie. Tym bardziej że na etapie projektu wiele urzędów i inspekcji wyraźnie dawało do zrozumienia, że nie zgadza się z zamysłem i że w przypadku kontrolowanego przez nich obszaru – nowa instytucja nie powinna mieć zastosowania. Co więcej, przedsiębiorcy obawiają się, że ostatecznie na skutek ich nacisków na etapie prac sejmowych do takiego ograniczenia zakresu zastosowania nowej instytucji dojdzie. A wtedy może okazać się, że nie tylko ona nie zadziała w praktyce, ale i w rzeczywistości będzie miała tak wąski zakres, że będzie dla nikogo. ©℗
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.