Niemoc w walce z wywozem leków
Główny inspektor farmaceutyczny nie nakładał kar, choć powinien. Dlaczego? Jedni mówią o celowo zamkniętych oczach, drudzy o braku doświadczenia. Sama inspekcja tłumaczy, że nie miała odpowiednich uprawnień
Wnioski z niedawno opublikowanego raportu NIK (o dokumencie pisaliśmy już w tekście „Państwo przegrywa z mafią lekową”, DGP nr 6/2019) są porażające. Czytamy w nim, że kary pieniężne nie były nakładane po wykryciu zbycia deficytowych produktów leczniczych bez wymaganego zgłoszenia do GIF zamiaru ich sprzedaży. Artykuł 127b ust. 2 pkt 1 prawa farmaceutycznego (t.j. Dz.U. z 2017 r. poz. 2211 ze zm.) określa zaś, że sankcje dla nieuczciwych hurtowni farmaceutycznych powinny iść w miliony złotych. Przepis mówi bowiem o karze w wysokości do 5 proc. wartości rocznego obrotu netto, nie mniejszej jednak niż dwukrotna wartość nielegalnie wywiezionych leków. Jeśli więc ktoś uczestniczył w procederze wywozu leków wartych 10 mln zł – powinien zapłacić karę w wysokości 20 mln zł.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.