Drogie SMS-y zamiast pożyczki. UOKiK po 2,5 roku od zawiadomienia interweniuje
W co najmniej 81 serwisach internetowych osoby pilnie szukające pożyczki były wprowadzane w błąd. Za wszystkimi stronami stoi jeden przedsiębiorca: GELDOR Artur Karwot z Rybnika. Twierdzi tak prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który postanowił ostrzec Polaków przed wskazaną firmą.
„Nazwy serwisów, ich wygląd i przekaz marketingowy wywołują wrażenie, że przedsiębiorca udziela kredytów. Tak jednak nie jest. Jego działalność polega na zbieraniu danych osobowych. Udostępnia je potem na stronie, do której mają dostęp potencjalni pożyczkodawcy. Firma GELDOR pobiera od konsumentów opłaty w formie SMS Premium, np. za aktywację wniosku o udzielenie pożyczki czy sprawdzenie jego statusu. W zależności od serwisu może to być nawet 30,75 zł” – opisuje sprawę UOKiK na swej stronie internetowej. Zdaniem prezesa urzędu Marka Niechciała konsumenci nie wysyłaliby SMS-ów, gdyby wiedzieli, że wcale nie zaciągają pożyczki, lecz jedynie w zamian za opłatę pozostawiają swoje dane osobowe. Tym bardziej że nic nie wiadomo, by z danymi zapoznawali się ci, którzy realnie udzielają pożyczek. W ocenie urzędników informacje na stronach internetowych wprowadzały w błąd, w efekcie czego przedsiębiorca narażał konsumentów na straty.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.