Prezesi zaczęli porządki w sądach
Odmowa udzielenia urlopu, nakaz zwiększenia liczby wokand, wskazywanie terminów, do których zaległości mają zniknąć. To sposób na nadrobienie czasu, w którym sędziowie nie orzekali
Po uchwale pełnego składu Sądu Najwyższego, który naprawił błędy, jakie podczas reorganizacji sądów popełnił ówczesny minister sprawiedliwości Jarosław Gowin (sygn. akt BSA-4110-4/13), sędziowie wadliwie przeniesieni wrócili do orzekania. Dla ich szefów to jednak za mało. Obawiając się o wyniki statystyczne, postanowili - w ramach nadzoru administracyjnego - przykręcić śrubę niepokornym sędziom. Chcąc szybko zlikwidować zaległości spowodowane tym, że sędziowie nie orzekali w okresie od października zeszłego do stycznia br., zaczęły pojawiać się zarządzenia nadzorcze, które - zdaniem części z nich - mogą wkraczać w sferę niezawisłości sędziowskiej.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.