Dziennik Gazeta Prawana logo

Zaufanie to za mało

1 lipca 2018

ANDRZEJ MICHAŁOWSKI: Zlecenia powiernicze dla adwokatów nie są domeną przestępców. Takie umowy, choć nieczęsto stosowane i trudne do napisania, są jak najbardziej prawnie dopuszczalne, akceptowane przez orzecznictwo i literaturę prawniczą

Od wielu tygodni większość gazet rozpisuje się o sprawie mecenasa Dubienieckiego. I my zacznijmy od tego. "Gazeta Wyborcza" opisała drogę zawodową pana mecenasa. W tekście przywołała wypowiedź prawnika, specjalisty od spółek, który wyjaśnił, że "klienci zadłużeni albo będący w konflikcie z prawem nie chcą, by spółka była rejestrowana przez sąd pod ich nazwiskiem, więc 100 proc. udziałów bierze na siebie adwokat czy radca. Tajna umowa, która zwykle leży w sejfie kancelarii, gwarantuje zwrot całości udziałów w spółce, gdy klient tego zażąda. (...) Robi się to od dawna, szczególnie na obrzeżach świata przestępczego". Faktycznie tak jest?

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.