Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawnik

Dyscyplinowanie prawników, którzy poparli ustawę o SN

21 września 2017
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Wobec 4 radców prawnych oraz 7 adwokatów będących jednocześnie posłami Prawa i Sprawiedliwości, którzy zagłosowali m.in. za ustawą o Sądzie Najwyższym (chodzi o akt ostatecznie zawetowany przez prezydenta Andrzeja Dudę), wszczęto postępowania dyscyplinarne. Zainicjowały je skargi, które trafiły do najwyższych władz prawniczych korporacji. W skargach pojawił się postulat usunięcia wskazanych osób z zawodu w związku z poparciem niekonstytucyjnych projektów, prowadzących do upolitycznienia wymiaru sprawiedliwości. Pisma zostały przesłane do rzeczników dyscyplinarnych w poszczególnych izbach.

Jednym z wywołanych do tablicy jest Arkadiusz Mularczyk, formalnie członek izby adwokackiej w Krakowie, od 12 lat niewykonujący zawodu.

- Działanie Naczelnej Rady Adwokackiej jest dla mnie niezrozumiałe, ponieważ wszczęte dochodzenie dyscyplinarne nie ma podstawy prawnej. Skargę złożyły niezidentyfikowane osoby, w dodatku za pośrednictwem poczty elektronicznej - ocenia poseł Mularczyk. - Zwróciłem się do ministra sprawiedliwości, prokuratora generalnego o podjęcie odpowiednich kroków, w celu kontroli czynności NRA. Dodatkowo, wobec autorów skargi, skierowałem zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa z art. 234 k.k. - dodaje. Podkreślając przy tym, że cała sprawa nie służy wizerunkowi polskiej adwokatury, która powinna współpracować z posłami, a nie zakładać im dyscyplinarki.

W doktrynie trwa spór, czy adwokaci bądź radcy mogą ponosić odpowiedzialność zawodową w związku z tym, jak głosowali w parlamencie. Przeciwnicy takiej formie dyscyplinowania profesjonalnych prawników przypominają, że każdy poseł ma immunitet, dzięki któremu nie może zostać pociągnięty do odpowiedzialności za działania związane z wykonywaniem mandatu. A głosowanie za ustawą lub przeciw niej z pewnością do takich działań się zalicza. Nie brak jednak argumentów przemawiających za stanowiskiem przeciwnym.

- Z pewnością stwierdzenie wystąpienia dwóch okoliczności, a mianowicie tego, iż - po pierwsze - poseł lub senator zagłosował za ustawą, która w najbardziej nawet obiektywnej i zarazem trafnej ocenie autorytetów prawniczych jest sprzeczna z Konstytucją RP, oraz - po drugie - że ów poseł lub senator jest adwokatem jest wystarczające, aby takiego adwokata pociągnąć do odpowiedzialności dyscyplinarnej - przekonywał niedawno na łamach DGP prof. Jacek Giezek, przewodniczący Komisji Etyki Naczelnej Rady Adwokackiej.

Z kolei zdaniem adw. Ewy Krasowskiej, rzecznika dyscyplinarnego adwokatury, nie ma znaczenia, czy dana osoba obecnie wykonuje zawód. - Bez względu na to, czy adwokat wykonuje zawód czy nie, jeśli jest wpisany na listę, to podlega odpowiedzialności dyscyplinarnej za postępowanie sprzeczne z prawem - podkreśla adw. Krasowska.

Karolina Andrzejak

karolina.andrzejak@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.