Fabryka sędziów bez kontroli jakości
Choć do woli suwerena obecny rząd odwołuje się często, w przewidywanej procedurze dochodzenia do urzędu sędziego widzi raczej siebie - polityków, a nie obywateli
Przedstawione przez rząd pod koniec stycznia pomysły (i projekty nowelizacji ustaw) odnoszące się do sposobu dochodzenia do urzędu sędziego, dotyczące Krajowej Rady Sądownictwa (KRS), Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury (KSSiP), procedury wyboru i roli, jaką odgrywają w niej obie te instytucje i prezydent, wywołały ożywioną dyskusję. Niestety znowu nerwową, bo nie ma na nią czasu, bo jest powiązana z kolejnym zamachem na niezależność sądów i towarzyszy jej ostry spór polityczny. Dyskusja obnaża zresztą różne niedociągnięcia i brak myślenia strategicznego przez ostatnie 25 lat.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.