Dziennik Gazeta Prawana logo

(Nie)wykorzystana

(Nie)wykorzystana
nieznane / fot. Wojtek Górski
26 lipca 2018

Sędzię prof. Małgorzatę Manowską do niedawna wszyscy mieli za doskonałego fachowca. A mimo to nie pozwalano jej awansować do prawniczej ekstraklasy. Dziś, gdy awans jest dla niej szykowany, słychać coraz więcej głosów, że na niego nie zasługuje

21lipca 2018 r. wieczorem napisaliśmy w serwisach internetowych DGP, że Małgorzata Manowska jest faworytką do objęcia fotela I prezesa Sądu Najwyższego. Zawrzało. „Ziobrystka”, „dublerka” – posypały się komentarze. Znacznie mocniejsze niż jeszcze trzy lata wcześniej, gdy rozmawiałem o niej między innymi z politykami Platformy Obywatelskiej (PO). Wówczas doceniano jej atuty, choć kluczowym słowem, padającym w kontekście prof. Manowskiej, było „ale”. „Bardzo dobra sędzia, ale...”, „Uznany wykładowca, ale...”. „Manowska? Ale...”.

Pozostało 96% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.