Sąd Najwyższy w stanie wegetacji
Sytuacja kadrowa robi się dramatyczna. Na sprawiedliwość czeka się już kilka razy dłużej niż dotąd
Problem narasta od ponad roku. Prezydent nie podejmuje decyzji o powołaniu do SN sędziów wskazanych jeszcze przez poprzednią Krajową Radę Sądownictwa, a minister sprawiedliwości nie chce poratować SN delegowaniem do niego sędziów sądów powszechnych. Gwoździem do trumny stały się nowe przepisy, na mocy których w stan spoczynku przeszło już co najmniej 10 sędziów. W efekcie przy pl. Krasińskich zostało zaledwie 55 sędziów, a docelowo potrzeba ich 120 (w tym do dwóch nowych izb). Może być jeszcze gorzej, bo nowa ustawa o SN daje każdemu sędziemu pół roku na decyzję, czy nie odejść z czynnej służby – bez podawania powodu i niezależnie od wieku.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.