Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Atomowe skutki WZA Enei

30 stycznia 2024

A kc jonariusze Enei zbiorą się dziś na walnym zgromadzeniu zwołanym na żądanie Ministerstwa Aktywów Państwowych. Zapadną na nim decyzje o zmianie składu rady nadzorczej – dysponujący akcjami należącymi do Skarbu Państwa minister Borys Budka zamierza odwołać z nadzoru nominatów poprzedniego rządu i powołać ludzi, do których ma zaufanie. Ale musi też zdecydować, czy firma będzie dochodzić na drodze sądowej 656, 2 m ln zł od byłych menedżerów za straty, jakie Enea miała ponieść w związku z budową węglowego bloku energetycznego Ostrołęka C. Skarb Państwa ma ponad 50 proc. akcji i jest jedynym znaczącym akcjonariuszem spółki, więc wynik głosowania zależy od ministra Budki. Decyzja jest ważna nie tylko dla samej Enei i jej władz.

Jeśli Skarb Państwa zgodzi się na sądowy spór z byłymi menedżerami, to konsekwencją będzie kolejny zgrzyt w… polskim programie atomowym. Prezesem Enei w czasie, kiedy spółka budowała Ostrołękę C, był Mirosław Kowalik. Rezygnację z funkcji złożył na początku czerwca 2020 r. Niecały rok później został prezesem Westinghouse Polska. Powołując Kowalika na stanowisko, amerykańska spółka napisała w komunikacie, że „będzie kierował planami firmy dotyczącymi inwestycji w technologie jądrowe w Polsce”. Westinghouse ma zbudować, na zlecenie państwowej firmy Polskie Elektrownie Jądrowe, reaktory w technologii Westinghouse AP1000 w Lubiatowie na Pomorzu. Czy przy realizacji tego projektu polskie państwo może bez żadnych zastrzeżeń współpracować z człowiekiem oskarżanym przez firmę z większościowym udziałem Skarbu Państwa o spowodowanie strat na ponad 0,5 mld zł? Raczej nie.

Zarzuty, w szczególności wobec byłego zarządu Enei, brzmią poważnie. Jak stwierdziła Najwyższa Izba Kontroli w raporcie na temat Ostrołęki C z 2021 r., zarząd miał m.in. okłamać radę nadzorczą spółki, co w konsekwencji doprowadziło do wydania zgody na rozpoczęcie inwestycji. Prawnicy badający sprawę na zlecenie Enei stwierdzili, że zarząd nie dochował należytej staranności w prowadzeniu spraw spółki, w związku z czym jego działania były sprzeczne z prawem. Jedną z decyzji skutkujących wydawaniem przez Eneę kolejnych pieniędzy menedżerowie mieli podjąć bez zgody rady nadzorczej, wbrew statutowi.

Pozostało 66% treści
Możesz czytać nasze artykuły dzięki partnerowi PWC.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.