Dziennik Gazeta Prawana logo

Trzęsienie ziemi może poczekać. Są prostsze sposoby na szybkość w sądach

3 lipca 2018

Trzeba przyśpieszyć postępowania sądowe - to zdanie zrobiło taką karierę, że trafiło nawet do zeszłorocznego expose premiera. I o ile kolejni ministrowie sprawiedliwości tylko deklarowali taką potrzebę, o tyle ich szef przeszedł do konkretów. Przynajmniej jeśli chodzi o doprecyzowanie, o ile należy te postępowania skrócić - co najmniej o 1/3. Wiadomo, łatwiej powiedzieć, niż zrobić. Ale nowy minister sprawiedliwości podszedł do sprawy ambicjonalnie. I jak u Hitchcocka zaczął od trzęsienia ziemi. Bo chyba tak należy określić plan zniesienia prawie 1/3 sądów rejonowych. Świadczą o tym liczne protesty i to nie tylko ze strony sędziów czy organizacji pozarządowych, lecz także polityków. Nic więc dziwnego, że projekt utknął u premiera. Szef rządu ma teraz twardy orzech do zgryzienia.

Zastanawia co innego. W resorcie od dłuższego czasu leżą gotowe propozycje zmian w prawie. Ich autorami są organizacje reprezentujące sędziów, a dotyczą skrócenia procedury powoływania ich na stanowisko. Zmiany można byłoby przeprowadzić szybko i bezkonfliktowo. Nie byłoby oporu ani politycznego, ani żadnego innego. Ba! Aby je przeprowadzić, nie trzeba nawet zmieniać - albo naruszać (sic!) - konstytucji. A mogłoby to pomóc w rozładowaniu największych zatorów w sądach. Bo wakaty zdarzają się najczęściej - jak na złość ministrowi - właśnie w tych sądach, w których jest najwięcej pracy.

Niestety po raz kolejny się okazuje, że aby przeprowadzić szybką korektę przepisów, nie wystarczą zdroworozsądkowe podejście do tematu i paląca potrzeba. Niezbędna jest jeszcze wola polityczna. A niestety tego akurat elementu zabrakło.

@RY1@i02/2012/171/i02.2012.171.000000200.802.jpg@RY2@

Małgorzata Kryszkiewicz, zastępca kierownika działu prawo

Małgorzata Kryszkiewicz

zastępca kierownika działu prawo

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.