Pośpiech znaczy chaos. reforma przesunięta
Resort sprawiedliwości nie chce już na chybcika likwidować ponad stu sądów rejonowych. To dobrze, bo może dzięki temu uda się uniknąć totalnej dezorganizacji w sądownictwie. Niestety zapowiadana reforma już wprowadziła zamieszanie
Prawo o ustroju sądów powszechnych nie wyjaśnia, co dzieje się w sytuacji, gdy sąd macierzysty sędziego zostanie zlikwidowany, a ten odwoła się do Sądu Najwyższego od decyzji ministra przenoszącej go do innego sądu. Prawnicy są zgodni - decyzji ministra o przeniesieniu sędziego nie można traktować jako ostatecznej i wykonalnej, gdyż służy od niej odwołanie do Sądu Najwyższego. Do tej pory nikt nie zauważył tego problemu. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta - w całej historii polskiego wymiaru sprawiedliwości nikt nie odważył się na zniesienie za jednym zamachem aż tylu sądów co obecny minister sprawiedliwości Jarosław Gowin.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.