Za komuny było lepiej
To brzmi jak herezja, ale w latach 70. wymiar sprawiedliwości był o niebo bardziej uporządkowany niż obecnie
Gdy Tadeusz Mazowiecki w swoim expose z 24 sierpnia 1989 r. odkreś- lał przeszłość grubą linią, chodziło mu o wzięcie odpowiedzialności za działania nowego rządu. Ale historia "grubej linii" szybko przemianowanej na "kreskę" zaczęła żyć własnym życiem. I nie chodzi tylko o wydumaną teorię utożsamiającą ją z niechęcią do rozliczeń przedstawicieli PRL. Wszyscy mniej lub bardziej świadomie kupiliśmy "grubą kreskę" jako symboliczną granicę pomiędzy tym starym, szarym PRL, gdzie nie było nic poza pustymi hakami i octem na półkach, a tą nową Polską z wolnością, pierwszymi biznesami i drugą Japonią w perspektywie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.