Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo

Sędziowie są omylni. Ale nie ci z samej góry

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Sędzia Trybunału Konstytucyjnego czy Naczelnego Sądu Administracyjnego powinien być jak żona Cezara. Statystyki pokazują, że jesteśmy blisko ideału

Choć przepisy przewidują złożenie sędziego każdej z tych instytucji z urzędu, to jednak jest to de facto regulacja martwa. Jeszcze nigdy ta kara nie została orzeczona.

- Nawet nie wszczęto przeciwko sędziemu TK żadnego postępowania dyscyplinarnego - mówi Grażyna Grzegorska-Wolin z biura prasowego TK.

- Takie sytuacje się nie zdarzają. Tu zasiadają najlepsi z najlepszych - podkreśla Stanisław Dąbrowski, I prezes SN.

Takim wynikiem jak w TK nie mogą się co prawda pochwalić Sąd Najwyższy oraz NSA, trudno jednak we wszczętych kilku sprawach, doszukać się poważniejszych potknięć. W ciągu ostatnich 10 lat w SN toczyły się postępowania w stosunku do dwóch sędziów. Jednemu zarzucono, że nie wyłączył się od prowadzenia sprawy, choć wcześniej brał udział w szkoleniach, w których uczestniczyli pracownicy spółdzielni, której sprawa trafiła pod jego osąd. Sędzia został uniewinniony. Cztery lata temu sędziowie SN ukarali jednego z kolegów (już w stanie spoczynku) upomnieniem (sygn. akt SND 1/09). Przejeżdżał przez przejście dla pieszych toyotą corollą i potrącił kobietę. Nie wysiadł z samochodu, a jedynie przez okno zapytał ją o stan zdrowia i odjechał. Poważnych czynów trudno też się szukać wśród sędziów NSA. W ciągu ostatniej dekady wszczęto sześć postępowań. Dwa razy orzeczono naganę, raz przeniesiono sędziego na inne miejsce służbowe. Ostatnie postępowanie wszczęto w tym roku. Sprawą nadal zajmuje się rzecznik dyscyplinarny. Na chwilę obecną trudno zatem ustalić, czy trafi ona przed sąd dyscyplinarny.

- W TK, SN czy NSA zasiada śmietanka sądownictwa. Taki sędzia nie ma prawa mieć postępowania dyscyplinarnego. Dziwi mnie więc jakakolwiek liczba tych spraw wyższa od zerowej - mówi adwokat Andrzej Michałowski.

Pierwszy prezes SN zaznacza jednak, że za jego kadencji w ciągu ostatnich trzech lat nie było nawet żadnego postępowania wyjaśniającego.

- To jest elita, nie tylko pod względem wiedzy, ale i standardów moralno-etycznych - podkreśla.

Nie dziwią go jednak sprawy dyscyplinarne na niższych szczeblach. A tych w ciągu ostatnich dwóch lat wszczęto 124. Z czego zapadło 109 wyroków wymierzających sędziom sądów powszechnych kary.

- Tam zdarzają się i złożenia z urzędu. Wynika to stąd, że na niższym poziomie sito jest mniej szczelne przy powoływaniu. Gdyby więc tu spraw nie było, to oznaczałoby, że pewne wyskoki sędziów zamiatane są pod dywan - zaznacza Stanisław Dąbrowski.

Grono sędziów jest jednak wąskie. I to właśnie z niego pochodzą sędziowie oceniający kolegów. Stanisław Dąbrowski przekonuje, że sędziowie w takich sytuacjach wcale nie kryją wzajemnie swoich ewentualnych przewinień.

- Przeciwnie. Patrząc na orzeczenia w stosunku do sędziów niższej instancji, wyraźnie widać, że nie grzeszą łagodnością. Ich orzeczenia są nawet nadmiernie surowe - podkreśla.

- Rzeczywiście ze względu na więzi koleżeńskie orzekanie w takich sprawach na pewno jest problematyczne. W zasadzie jednak innego wyjścia nie widzę. Zmiana tego trybu mogłaby wręcz zakrawać na zamach na władzę sądowniczą - wskazuje prof. Marek Chmaj, konstytucjonalista ze Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej.

- Model sądownictwa dyscyplinarnego w TK, SN czy NSA przypomina ten funkcjonujący w dawnym sądownictwie wojskowym. Zgodnie z tamtymi zasadami generałów powinni sądzić generałowie, a nie osoby niższe rangą - zwraca uwagę mec. Michałowski.

Paweł Dobrowolski z Instytutu Sobieskiego uważa jednak, że zmiany w sądownictwie są konieczne. Zwraca uwagę, że sędziowie powinni w o wiele większym stopniu być oceniani przez obywateli.

@RY1@i02/2013/203/i02.2013.203.18300010a.802.jpg@RY2@

Kary dyscyplinarne

Ewa Maria Radlińska

ewa.radlinska@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.