Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Seremet: przenoszenie sędziów niezgodne z konstytucją

22 października 2014

Minister sprawiedliwości, a więc organ władzy wykonawczej, nie powinien samodzielnie decydować o obszarze jurysdykcji poszczególnych sędziów - uważa prokurator generalny

Brak udziału Krajowej Rady Sądownictwa w procedurze przenoszenia sędziów, bez ich zgody, na inne miejsce służbowe w przypadku zniesienia ich macierzystego sądu, osłabia konstytucyjne gwarancje niezawisłości sędziowskiej. Tak w stanowisku przedstawionym Trybunałowi Konstytucyjnemu stwierdza Andrzej Seremet, prokurator generalny.

Sprawę przed TK zainicjował Sąd Najwyższy. Nabrał on bowiem wątpliwości, czy zgodne z ustawą zasadniczą są przepisy prawa o ustroju sądów powszechnych (t.j. Dz.U. 2013 r. poz. 427 - dalej u.s.p.), które pozwalają ministrowi przenieść sędziego bez jego zgody, jeżeli jego dotychczasowe stanowisko zostało zniesione na skutek m.in. zmiany organizacji sądownictwa lub zniesienia sądu (art. 75 par. 3 w związku z art. 75 par. 2 pkt 1). Wątpliwości pojawiły się podczas rozpatrywania przez Izbę Pracy SN odwołań sędziów od decyzji ministra, będących konsekwencją zniesienia 1 stycznia 2013 r. 79 małych sądów rejonowych.

Niewłaściwa procedura

Teraz swoje poglądy na ten problem przestawił PG. I uznał, że część wątpliwości SN ma uzasadnienie. Jego zdaniem pozostawienie ministrowi sprawiedliwości samodzielnej - niezależnej od woli sędziego - kompetencji w przedmiocie jego przeniesienia do innego sądu w przypadku zmiany granic okręgów sądowych (samodzielnego wyznaczenia obszaru jurysdykcji) nie da się pogodzić m.in. z art. 186 ust. 1 konstytucji. Zgodnie z nim na straży niezawisłości sędziów oraz niezależności sądów stoi Krajowa Rada Sądownictwa. Tymczasem, jak podkreśla PG, choć KRS opiniuje projekty rozporządzeń ministra sprawiedliwości zmieniające obszary właściwości sądów, to jednak organ ten nie ma możliwości wypowiadania się na temat podejmowanych na podstawie takich aktów konkretnych decyzji.

"Uzasadniając potrzebę tego rodzaju zmian i opisując ewentualne planowane przeniesienia stanowisk sędziowskich w związku ze zmianami w obszarze właściwości poszczególnych sądów, minister sprawiedliwości nie wskazuje przecież personalnie, którego sędziego ma zamiar przenieść i do którego sądu przeniesienie to nastąpi (...)" - czytamy w uzasadnieniu stanowiska.

Zdaniem Andrzeja Seremeta minister, a więc organ władzy wykonawczej, nie powinien samodzielnie decydować o zmianach obszaru jurysdykcji sędziego w porównaniu do stanu wyznaczonego aktem powołania go na urząd przez prezydenta. PG uważa, że w tej procedurze udział powinna brać także Krajowa Rada Sądownictwa. "Forma owego udziału i stopień uzależnienia decyzji ministra sprawiedliwości od stanowiska KRS zależy od decyzji ustawodawcy, ale całkowite pominięcie udziału Krajowej Rady Sądownictwa w procedurze przenoszenia sędziów w przypadku zmiany granic okręgów sądowych nie znajduje oparcia w regulacjach konstytucyjnych" - wskazuje PG.

Andrzej Seremet podkreśla też, że zakwestionowane przepisy u.s.p. pozostają w sprzeczności z konstytucyjną gwarancją niezawisłości sędziowskiej. "Owa sprzeczność jawi się zwłaszcza wobec faktu, iż uprawnienie ministra sprawiedliwości do samodzielnego wyznaczenia obszaru jurysdykcji danego sędziego nie doznaje - z formalnego punktu widzenia - żadnych ograniczeń terytorialnych" - podkreśla PG.

Zachwiany podział

W stanowisku bardzo wyraźnie podkreślono również, że przeniesienie sędziego w sytuacji zniesienia jego sądu macierzystego, nie jest czynnością o charakterze wyłącznie organizacyjno-administracyjnym. Jej konsekwencją jest bowiem zmiana zakresu władzy sędziego. Dlatego też, zdaniem Andrzeja Seremeta, jeśli przeniesienie sędziego odbywa się bez zgody zainteresowanego, to dochodzi do władczej ingerencji władzy wykonawczej w zakres jurysdykcji przyznanej konkretnemu sędziemu w akcie powołania. "Takie rozwiązanie może prowadzić do naruszenia, wyrażonej w art. 173 konstytucji, zasady niezależności sądów, a w konsekwencji - także zasady podziału władz (art. 10 ust. 1 Konstytucji RP)" - napisano w stanowisku.

Przy tym, zdaniem PG, możliwość wniesienia przez sędziego na podstawie art. 75 ust. 4 u.s.p. odwołania od decyzji ministra nie jest wystarczającą gwarancją niezależności władzy sądowniczej. Wniesienie odwołania nie wstrzymuje bowiem wykonania decyzji - jest ona skuteczna z chwilą w niej wskazaną.

320 sędziów odwołało się od decyzji o ich przeniesieniu , związanych z likwidacją najmniejszych sądów rejonowych

Małgorzata Kryszkiewicz

malgorzata.kryszkiewicz@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.