Dziennik Gazeta Prawana logo

Trybunał Konstytucyjny skazany na okrojony skład

1 lipca 2018

Prawo

Prezydent dostał wolną rękę, jeżeli chodzi o odebranie ślubowania od pięciu nowo wybranych sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Posłowie PiS wycofali z trybunału wniosek o zbadanie zgodności nowej ustawy o TK z konstytucją. A to oznacza, że trybunał nie będzie miał szansy ocenić, czy zgłaszane przez prezydenta wątpliwości co do trybu powołania nowych członków TK są uzasadnione. Wygląda więc na to, że to już koniec tego sporu - trybunał nie działa z urzędu, a dwa organy, które hipotetycznie mogłyby złożyć skargę w tym przedmiocie do TK, ewidentnie nie mają na to ochoty.

- To jest kwestia ustrojowa. Tymczasem rzecznik praw obywatelskich powinien zajmować się ochroną praw jednostek. I na tym właśnie zamierzamy się skupić - tłumaczy dr Adam Bodnar, rzecznik praw obywatelskich.

Z kolei rzecznik prasowy prokuratora generalnego (PG) Mateusz Martyniuk informuje, że PG nie planuje skarżyć ustawy o TK. Podkreśla jednak, że mimo umorzenia postępowania z powodu wycofania przez PiS wniosku Andrzej Seremet w najbliższych dniach przedstawi swoje stanowisko na temat zaskarżonych przepisów.

Co teraz się stanie z piątką sędziów, którzy zostali w październiku wybrani przez Sejm do składu TK? - Nie ma procedury prawnej, która zmusiłaby prezydenta do odebrania od tych osób ślubowania. Można by się jedynie zastanawiać nad odpowiedzialnością konstytucyjną głowy państwa. Z drugiej strony prezydent może się bronić przed takim zarzutem, twierdząc, że swoją decyzją stoi właśnie na straży ustawy zasadniczej - zauważa dr Zbigniew Gromek, konstytucjonalista z Uniwersytetu Warszawskiego. Dodaje, że jego zdaniem tylko jedna z obiekcji formułowanych przez prezydenta co do trybu, w jakim zostali wybrani członkowie TK, ma charakter prawny. Chodzi o przepis, który umożliwił wybór osoby mającej tytuł magistra prawa. - Pozostałe zarzuty wydają się mieć bardziej charakter polityczny. Trudno czynić Sejmowi zarzut z tego, że uchwalił nową ustawę o TK. To nie jest nic nadzwyczajnego, a tym bardziej nie można twierdzić, że korzystając z przysługujących mu kompetencji ustawodawczych, postąpił niezgodnie z ustawą zasadniczą - wskazuje dr Gromek.

Zarazem przyznaje, że nowo uchwalona ustawa o TK w części zerwała z zasadą, że to aktualny skład Sejmu wybiera sędziów TK. W obecnej sytuacji nie można wykluczyć, że w najbliższym okresie - nawet w perspektywie kilkuletniej - TK będzie musiał funkcjonować w okrojonym składzie.

- To możliwe i co istotne - nie będzie prowadziło do paraliżu prac sądu konstytucyjnego. Jednak na dłuższą metę utrudni jego funkcjonowanie - tłumaczy dr Gromek.

Małgorzata Kryszkiewicz

malgorzata.kryszkiewicz@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.