Dziennik Gazeta Prawana logo

Konstytucyjny miszmasz w wykładni

24 października 2017

Ustawa zasadnicza z 1997 roku czyni zadość wymogom najbardziej nowoczesnych aktów ustrojowych w Europie. Bez dobrej woli i wiedzy, a przede wszystkim bez zachowania kultury prawnej, da się ten akt całkowicie zdezawuować

Ogólnikowość przepisów konstytucji oraz ich syntetyczne ujęcie sprawiają, że wiele podmiotów bezpośrednio powołujących się na ustawę zasadniczą ma problem z wyinterpretowaniem z jej przepisów konkretnych norm. Klasyczne reguły wykładni - stosowane przy interpretacji ustaw zwykłych - okazują się czasem niewystarczające dla konkretyzacji przepisów konstytucji. I choć słychać takie (populistyczne) głosy, nie możemy dać sobie wmówić, że jest to wyłącznie wada polskiego systemu i Konstytucji RP z 1997 roku.

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.