MS porozumiał się ze związkami zawodowymi
Poziom absencji pracowników sądów w tym tygodniu zaczyna spadać, jednak sytuacja nadal jest daleka od normalności.
– Skala nieobecności jest zdecydowanie mniejsza. W ubiegłym tygodniu było to ok. 80 proc., a we wtorek 56 proc. W jeszcze większym stopniu poprawę obserwujemy w podległych sądach rejonowych – mówi sędzia Barbara Markowska z Sądu Okręgowego w Lublinie. W tym sądzie nawet w szczytowym momencie, gdy w pracy było zaledwie 20 proc. urzędników, odwoływano tylko pojedyncze sprawy. – Wszystko po to, by jak najmniej utrudniać życie stronom, świadkom, pełnomocnikom czy biegłym. Jednak poczta nie wychodzi, korespondencja nie jest odbierana, nie są wykonywane zarządzenia. Braki kadrowe uniemożliwiają nadanie sprawom biegu. W tym momencie nawet nie ma nikogo mogącego oszacować, jak wielkie będą to zaległości – dodaje sędzia Markowska.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.