Komplikacja przy naprawie leasingowanego auta
Ubezpieczyciel nie wypłaci pełnego odszkodowania, a leasingobiorca musi wyłożyć gotówkę z własnej kieszeni
Pan Marek prowadzi jednoosobową działalność gospodarczą i ma samochód w leasingu 50/50, czyli używa go zarówno do celów prywatnych, jak i firmowych. Jest czynnym płatnikiem VAT i z tytułu wydatków eksploatacyjnych odlicza połowę tego podatku. Ostatnio miał stłuczkę, nie ze swojej winy. Odstawił samochód do warsztatu i scedował na jego właściciela prawo do kontaktów z ubezpieczycielem. Okazało się, że bez kosztów się nie obędzie, bo ubezpieczyciel nie wypłaci pełnego odszkodowania – pan Marek będzie musiał wpłacić gotówkę do warsztatu z własnej kieszeni – w wysokości połowy VAT. Przedsiębiorca (to mała bardzo działalność, raczej samozatrudnienie), nie ma ani księgowego, ani prawnika, który by mu rozjaśnił w głowie i nie rozumie – dlaczego. Gdy próbował dopytać o to mechanika, usłyszał, że takie są przepisy i że to wszystko jedno, czy VAT do urzędu skarbowego zaniesie on, czy warsztat.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.