Czeska lekcja odwagi
Z wyliczeń resortu finansów wynika, że już dziś wartość wszystkich ulg, zwolnień, obniżonych stawek i innych preferencji podatkowych w VAT przekracza 32 mld zł rocznie. Tymczasem Sejm przy okazji każdej kolejnej nowelizacji ustawy o VAT zastanawia się nad wprowadzeniem nowych. Pora zatrzymać tę radosną twórczość i zastanowić się, czy nie ma innych, bardziej racjonalnych rozwiązań.
Czesi zapowiedzieli ujednolicenie stawek VAT. Chociaż nie wszystkie preferencje w czeskim VAT znikną, to jednak co od zasady wkrótce nasz południowy sąsiad będzie się mógł pochwalić najprostszym systemem stawek tego podatku w Unii. Najprostszym, bo opartym na jednej tylko stawce. To odważna decyzja. Nie tylko na tle Unii, lecz także ze względów politycznych. Spore grono czeskich podatników będzie musiało przy sklepowych kasach zapłacić więcej, niż ma to miejsce dziś. Ale czeski rząd najwyraźniej całkiem dobrze zdaje sobie sprawę z tego, że taka decyzja może mu w ostatecznym rozrachunku przynieść więcej korzyści niż strat. Do wyższych cen, szczególnie dziś, gdy z uwagi na uwarunkowania geopolityczne i tak jest on nieunikniony, większość społeczeństwa stosunkowo szybko się przyzwyczai. Jedna stawka ułatwi za to rozliczanie podatku firmom. Rzecz nie do przecenienia.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.