Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Święte słowa ministra Szałamachy

28 czerwca 2018

Na 340 mld zł strat, o których mówiła w minionym tygodniu w Sejmie premier Beata Szydło, w dużej mierze miała się złożyć luka w VAT. Minister finansów Paweł Szałamacha wyjaśniał, że spadek dochodów w VAT wynosił rok do roku 60 mld zł. Nie sprecyzował, o jakich latach mówi, ale z pewnością nie było tak przez osiem lat rządów PO-PSL z rzędu, bo wtedy rachunki by się nie zgadzały.

Z dalszej części wypowiedzi ministra można się domyślać, że mógł on mieć na myśli rok 2015. Wtedy to - jak powiedział - luka w VAT sięgnęła 26 proc. Czego? Minister tego również nie uściślił, a to ważne uzupełnienie, bo bynajmniej nie chodzi o twarde wskaźniki (jak PKB, dług publiczny itp.), tylko relację do dochodów "teoretycznych", potencjalnych. Tak policzyła to w ubiegłym roku firma PwC. Niewykluczone, że minister czerpał dane właśnie z tego raportu, bo o dziwo zgadzają się one z tymi, które sam zaprezentował.

Wypadałoby jednak, żeby Ministerstwo Finansów przedstawiło własne wyliczenia. Zobaczmy więc, jak policzyło lukę na potrzeby tegorocznego raportu Komisji Europejskiej, w którym zaprezentowano wspólny plan działania krajów UE na rzecz walki z oszustwami w VAT. Cytuję: "Szacunki dla Polski są obecnie w toku. Wstępne wyniki luki VAT są tylko dla potrzeb wewnętrznych. Ministerstwo Finansów zamierza rozważyć ich publikację, gdy zakończy liczenie".

Zajrzyjmy zatem do przyjętego w kwietniu przez rząd Wieloletniego Planu Finansowego Państwa na lata 2016-2019. Tu nasze ministerstwo powołało się na dane Komisji Europejskiej za... 2013 r. Przyznało bowiem, że nie ma danych statystycznych umożliwiających przeprowadzenie szacunku dla lat 2014 i 2015.

Wygląda więc na to, że w oficjalnych dokumentach minister liczb nie podaje, ale z sejmowej mównicy sypie nimi jak z rękawa.

Nie inaczej jest z prognozami. W marcowym raporcie KE podano jedynie, że MF pracuje dopiero nad metodą prognozowania luki w VAT. Podobny wniosek można wyciągnąć z lektury wspomnianego już Wieloletniego Planu Finansowego. Mowa jest w nim o spodziewanym uszczelnieniu VAT, które jeszcze w tym roku ma przynieść 2,3 mld zł, a w 2017 r. - 3,4 mld zł. Szacunki na 2018 r.? Zero. Na 2019 r.? Zero. Czyżby w kolejnych latach uszczelnienie nie miało działać?

Żeby mówić o liczbach, trzeba nimi dysponować. Żeby mieć je w ręku, trzeba policzyć. Swoje skomplikowane wzory mają m.in. Włosi, Francuzi, Portugalczycy, a z naszych sąsiadów - m.in. Litwini, Łotysze, Słowacy. Nie mówiąc oczywiście o Niemcach - ci jak zawsze perfekcyjni i akuratni. Ich wzór na wyliczenie luki w VAT zajmuje pół strony unijnego dokumentu, a drugie pół to legenda, co te poszczególne wskaźniki oznaczają.

Trudno uznać, że może być coś bardziej konkretnego niż liczby i cyfry - powiedział w Sejmie minister Szałamacha. Święte słowa. ©?

@RY1@i02/2016/093/i02.2016.093.18300030b.802.jpg@RY2@

Katarzyna Jędrzejewska

kierownik działu podatki

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.