Ochrony przed fiskusem brak, a pracy przybywa
Od stycznia będzie więcej sposobów na sprawdzenie partnera w biznesie, ale niestety bez wiążącej listy przesłanek należytej staranności wciąż nie ma pewności, czy podjęte przez nas starania zadowolą fiskusa. Wszyscy liczyli, że w listopadzie lista już będzie. Tymczasem mamy grudzień i ciągle jej nie ma (zapytane przez nas MF - w dniu zamykania numeru - potwierdziło, że prace trwają i za wcześnie na szczegóły). Co gorsza, zewsząd słychać obawy, że finalny efekt może rozczarować. Po pierwsze, nie wiadomo, jaką formę przybierze nowa lista, tj. czy będzie to interpretacja ogólna, objaśnienia podatkowe czy kodeks dobrych praktyk. A ma to znaczenie, bo ten ostatni może wcale nie chronić podatników. Po drugie, przedstawiciele resortu obawiają się, że przyszła lista będzie wykorzystywana przez... przestępców. Jeśli będą wiedzieć, co konkretnie powinni zrobić, aby uniknąć kłopotów z fiskusem, to tak właśnie będą postępować - tłumaczy MF. Zatem na razie przedsiębiorcy są skazani na biurokrację i własne wyczucie. Nie pozostaje im nic innego, jak nadal sprawdzać, czy cena nie jest zbyt niska, czy rozmawiają z nami odpowiednie osoby, czy kontrahenci płacą na rachunek bankowy czy gotówką albo czy figurują w polskim bądź zagranicznym rejestrze VAT.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.