Dziennik Gazeta Prawana logo

Legalny podatek od striptizu

3 lipca 2018

Golizna nie jest tania, w każdym razie nie w Teksasie. Obowiązuje tam 5-dolarowa danina publiczna nakładana na firmy zorientowane na usługi seksualne (sexually oriented businesses), w tym kluby striptizu, które prezentują nagie tancerki i sprzedają alkohol. Podatkiem obciążone jest każde wejście klienta. W toku trwającej od 2009 r. batalii podatnicy - powołując się na wolność słowa - próbowali podważyć zgodność opłaty z konstytucją USA. Argumentacja, że ekspresję w formie tańca erotycznego chroni pierwsza poprawka do konstytucji, chwyciła w sądach niższych instancji. Jednak teksański sąd najwyższy obalił ją orzeczeniem z 26 sierpnia br.

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.