Dziennik Gazeta Prawana logo

Rządzą liście i białoruskie Marlboro

3 lipca 2018

Dziś na czarnym rynku bardziej opłaca się handlować tytoniem i go przetwarzać, niż przemycać papierosy. Ale oba procedery idą pełną parą. Choćby z tego powodu, że wyroby tytoniowe są w Polsce droższe niż w Niemczech

W ubiegłym roku celnicy, policja oraz kontrolerzy skarbowi zarekwirowali 600 ton nielegalnego (bez opłaconej akcyzy) tytoniu. To o 25 razy więcej niż pięć lat temu. Zakładając, że z jednego kilograma można wyprodukować około tysiąca papierosów, uniemożliwiono tym samym produkcję 600 mln sztuk. W tym samym czasie urzędnicy wykryli 500 mln sztuk nielegalnych papierosów. Pięć lat temu było ich blisko 750 mln. To tylko część szarej strefy. Wiele przypadków nie jest ujawnianych.

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.