Dziennik Gazeta Prawana logo

Cesja książeczki mieszkaniowej jest zwolniona z podatku

11 stycznia 2013

Pani Lidia była właścicielką książeczki mieszkaniowej, którą postanowiła scedować na swoją córkę studentkę. - W banku dokonano cesji, ale nikt nie poinformował mnie, że muszę ten fakt zgłosić do urzędu skarbowego. Jakiś czas później dowiedziałam się w US, że trzeba zapłacić podatek, gdyż minęło już ponad sześć miesięcy od cesji. Słyszałam, że cesja nie jest darowizną. Czy to prawda? I czy gdyby córka otrzymała jeszcze od kogoś z rodziny darowiznę powyżej 10 tys. zł, to zostanie od niej naliczony podatek? - pyta nasza czytelniczka.

Nieodpłatne przekazanie książeczki w formie cesji w tym przypadku nie jest darowizną i nie pociąga za sobą obowiązku podatkowego. Cesja może mieć cechy darowizny, ale tylko wtedy gdy zawiera oświadczenie darczyńcy o darowaniu oraz oświadczenie obdarowanego o jej przyjęciu. Gdyby więc umowie cesji towarzyszyła umowa darowizny, wówczas faktycznie na córce pani Lidii ciążyłby obowiązek podatkowy. Wtedy niepoinformowanie urzędu skarbowego o darowiźnie w terminie do sześciu miesięcy skutkowałoby obowiązkiem zapłaty podatku. Ponieważ nic takiego nie miało miejsca, córka pani Lidii nie ma żadnych zobowiązań z tego tytułu wobec fiskusa. Wynika to z tego, że umowa cesji nie została wymieniona w ustawie od spadków i darowizn, co oznacza, że prawa nabyte w drodze cesji nie podlegają opodatkowaniu podatkiem od spadków i darowizn.

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.