Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Fiskus chce podatku od zysku z promocyjnych kart kredytowych

13 sierpnia 2009

Korzystanie z bankowych i sklepowych promocji na karty kredytowe i płatnicze może drogo kosztować. Jednym z ostatnich trików marketingowych stosowanych przy sprzedaży kart były promocje gwarantujące zwrot niewielkiej części wydawanych za pośrednictwem takich kart pieniędzy. I chociaż zwracane kwoty są zazwyczaj niewielkie (np. 1 zł za każde wydane 100 zł), kłopoty z tym związane mogą być całkiem spore. Wszystko za sprawą najnowszych interpretacji organów podatkowych. Przedstawiciele fiskusa twierdzą, że taki zwrot to dla właścicieli karty przychód, od którego trzeba zapłacić podatek. Dowodem tego jest interpretacja przygotowana przez Izbę Skarbową w Warszawie pod koniec lipca tego roku. Wynika z niej, że przychód ten po zsumowaniu wszystkich otrzymanych tą drogą pieniędzy trzeba wykazać w rocznym zeznaniu podatkowym w rubryce Inne źródła. Kto o tym zapomniał lub o tym nie wie, może mieć teraz spory kłopot. Co prawda podatek płacony od takich zwrotów nie powinien być duży, nawet po doliczeniu odsetek, ale na tym przykre konsekwencje się nie kończą. Kto zataja przed fiskusem choćby 1 zł, niezależnie od tego, z jakich przyczyn to nastąpi, może zostać ukarany grzywną. A ta nawet przy niewielkich kwotach może wynieść kilkaset złotych.

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.