Zasady korzystania z samochodów służbowych to podatkowa schizofrenia
Fiskus twierdzi, że ryczałt za jazdy prywatne nie obejmuje kosztów paliwa. Pozwala jednak zaliczać do kosztów wydatki na korzystanie z samochodów z uwzględnieniem tych kwot
Wprowadzony z początkiem 2015 r. ryczałt określający wartość nieodpłatnego świadczenia na rzecz pracownika wykorzystującego samochód służbowy także do celów prywatnych (w wysokości 250 zł i 400 zł) miał spowodować ograniczenie obowiązków płatnika przy wyliczaniu wartości tego świadczenia. Takie było założenie. Czy sprawdziło się w praktyce? Z ponad rocznej praktyki wynika, że nie. Fiskus stoi bowiem na stanowisku, że ryczałt nie uwzględnia kosztów eksploatacji (np. zakupu benzyny), i nakazuje prowadzić kolejną ewidencję, by określić wartość nieodpłatnego świadczenia, od którego pracodawca powinien naliczyć pracownikowi podatek. Czy taki pogląd jest słuszny? Raczej nie. Wskazują na to chociażby założenia przyjęte przy ustalaniu wielkości tego ryczałtu. Także nieprawomocny na razie wyrok WSA we Wrocławiu z 23 listopada 2015 r. (sygn. akt I SA/Wr 1595/15) pokazuje, że fiskus nie ma racji.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.