Polska jako jedna strefa inwestycyjna nie tak piękna, jak ją malowano
Możliwość zyskania preferencji podatkowych w dowolnym miejscu w kraju to niewątpliwie zaleta. Jednak firmy mogą mieć problem ze skorzystaniem z ulgi, m.in. z powodu zmiany zdania przez dyrektora KIS
Ustawa wprowadzająca Polską Strefę Inwestycji obowiązuje od 30 czerwca zeszłego roku. Dzięki niej każda firma, która poczyni nowe inwestycje na określonym poziomie, może uzyskać zwolnienie z CIT. – W efekcie zwiększyła się atrakcyjność Polski dla projektów typu greenfield (budowy zakładu od zera) – mówi Marek Sienkiewicz, szef zespołu SSE, partner współpracujący z Deloitte. Każda gmina i powiat może być bowiem terenem inwestycyjnym. Jedna strefa jest jednak najbardziej popularna wśród już istniejących zakładów, które chcą się rozbudowywać (inwestycje typu brownfield). Większość spośród prawie 190 decyzji o wsparciu, jakie dotychczas wydano, dotyczy bowiem reinwestycji.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.