Postrzyżyny optymalizacji
Unia Europejska już pół roku temu stworzyła plan działań i wprost zaapelowała do członków, by nie tylko skuteczniej walczyli z oszustwami, lecz także zaostrzyli przepisy dotyczące rajów podatkowych (np. tworząc wspólnie ich czarne listy) i przeciwdziałali agresywnemu planowaniu podatkowemu (tj. unikaniu danin z wykorzystaniem międzynarodowych struktur, w tym spółek rejestrowanych w krajach o niskich lub zerowych stawkach). To, co tolerowano przez dziesięciolecia ku zadowoleniu części biznesmenów, ale nierzadko też urzędników i polityków (nazwiska wielu znalazły się na pierwszej, liczącej 130 tys. pozycji liście uciekinierów podatkowych ujawnionej niedawno w ramach globalnego dziennikarskiego śledztwa), teraz przestało być dobrze widziane. Zachęty Komisji Europejskiej padły na podatny grunt, bo w narodowych budżetach dramatycznie brakuje pieniędzy, a kryzys sprawia, że w najbliższej przyszłości nie będzie ich więcej - chyba że zostaną wydrukowane. Jednocześnie przeciętni podatnicy, których nie stać na optymalizację rozliczeń, od kilku lat ponoszą ciężar ratowania gospodarek przed totalnym załamaniem. Uszczelnianie systemu jest więc nie tylko ekonomicznie uzasadnione (pod warunkiem że rzeczywiście z powodu międzynarodowej współpracy możliwości ucieczki przed wyższym opodatkowaniem staną się iluzoryczne), lecz także - co tu kryć - politycznie opłacalne.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.