Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Jak wyjść z pułapki bezprawia?

Demonstracja po orzeczeniu TK, który uznał wyższość prawa krajowego nad unijnym. Warszawski plac Zamkowy, 10 października 2021 r.
Demonstracja po orzeczeniu TK, który uznał wyższość prawa krajowego nad unijnym. Warszawski plac Zamkowy, 10 października 2021 r.
14 października 2021
Ten tekst przeczytasz w 52 minuty

Powrót do status quo sprzed reform PiS-u jest nie tylko niemożliwy, ale też niewskazany. Stan polskiego państwa prawa pozostawiał przecież wiele do życzenia, jeszcze zanim obóz „dobrej zmiany” zaczął je demolować

W jaki sposób odwrócić postępującą korozję państwa prawa? Delikatnie mówiąc, nie będzie łatwo. Zmiany, które przeprowadził PiS, poszły bardzo daleko i wywołały trudne do odwrócenia skutki. Nie da się stwierdzić, że z dniem tym a tym przywraca się stan prawny sprzed października 2015 r. Od tamtego czasu wadliwie powołani sędziowie wydali liczne wyroki, dublerzy w TK orzeczenia, a ustawy uchwalone w sposób urągający wszelkim zasadom prawidłowej legislacji weszły dawno w życie i wpłynęły na nasze codzienne funkcjonowanie. Liczne skutki reform trzeba będzie niestety przyjąć do wiadomości i je utrzymać. Z kolei twórcze naprawianie błędów PiS-u nie zawsze będzie możliwe zgodnie z prawem. Paradoks polega na tym, że zmian niezbędnych dla przywrócenia praworządności nie da się obecnie przeprowadzić w 100 proc., trzymając się litery konstytucji czy ustaw. ()

Jeżeli chcemy przywrócić praworządność, to powinniśmy zadbać o to, by cel nie uświęcał środków, i poszukać takich rozwiązań, które same w sobie będą zgodne z zasadami państwa prawa. W debacie publicznej pojawiają się różne propozycje działań, zasadniczo można je podzielić na opcje krajowe i unijne. W ramach tych pierwszych najoczywistsze i najprostsze są odpowiednie zmiany legislacyjne, naprawiające obecne wady prawne. Problem z tego typu rozwiązaniami polega jednak na tym, że rodzą one największe ryzyko wpadnięcia w pułapkę celu uświęcającego środki. Odwracanie bezprawnych nominacji personalnych może bowiem samo w sobie również być bezprawne, co z kolei spowoduje, że będziemy mieli znów okazję do kwestionowania tych działań w przyszłości, a także ryzyko nadużyć ze strony nowej władzy, która pod pretekstem przywracania praworządności może zbytnio zapędzić się w rewolucyjnym zapale sprzątania po PiS-ie. Inną opcją jest naprawianie wady prawnej za pomocą orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego, co z kolei wymagałoby najpierw uzdrowienia samego TK. Jak widać, te opcje krajowe są problematyczne, dlatego opozycja wobec obozu dobrej zmiany bardzo duże nadzieje wiąże z ingerencją instytucji unijnych, które poprzez orzeczenia TSUE wymusiłyby poprawki.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.