(Nie)chcemy już nauczycieli słabo zarabiających i z przypadku
N a pierwszy rzut oka można uznać, że wreszcie, po kilkunastu latach, coś się ruszyło w sprawie Karty nauczyciela. Samorządy nie będą musiały zatrudniać w szkołach armii nauczycieli, bo wszystkim pensum zwiększy się z 18 do 22 godzin tygodniowo. Dyrektorzy nie będą namawiać pracownik ó w, aby zgodzili się jeszcze na kilka godzin ponadwymiarowych z przedmiot ó w, kt ó re nie są ich pasją. Dodatkowo dla przyszłych belfr ó w będzie egzamin zewnętrzny, jak na prawo jazdy - z teorii i praktyki. Z tego też można się cieszyć, bo zniknie selekcja negatywna i do zawodu będą trafiać najlepsi. Do tego nauczyciele przeciętnie będą mogli zarabiać 8 tys. zł lub więcej. Poza tym mają być osiem godzin tygodniowo na terenie szkoły poza obowiązkowymi lekcjami. Rodzic będzie m ó gł porozmawiać o wynikach swoich dzieci, dzięki czemu nie będzie musiał podczas wywiad ó wki biegać od jednej sali do drugiej. To też świetny pomysł, aż trudno uwierzyć, że resortowi urzędnicy je wymyślili, bo oni często są tylko teoretykami, a nie praktykami.
Można by pomyśleć, że to idealne rozwiązanie dla każdego - no, może poza związkowcami, którzy z urzędu muszą być zawsze na nie. Taka ich rola - jak mawia Przemysław Czarnek, minister edukacji i nauki.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.