Dziennik Gazeta Prawana logo

Legislacyjne igrzyska uważam za otwarte

27 lipca 2021

M amy najpoważniejszy pomysł zmian w podatkach od czasów Zyty Gilowskiej, to znaczy najpoważniejszy pokazany jako projekt ustawy. Sam projekt jest imponujący. 76 artykułów (zmieniających też wiele innych ustaw) na 226 stronach plus do tego uzasadnienie i Ocena skutków regulacji. Można się nawet pokusić o pytanie, czy może nie byłoby dobrze zrobić tego jako nowego projektu o podatku dochodowym. Ale rozumiem, czas to pieniądz, więc tak było szybciej.

Tyle że chodzi właśnie o czas. Rząd wprowadza projekt o takim znaczeniu i daje na konsultacje jego zmian dwa (!) tygodnie. Rozumiem, że jesteśmy w trakcie igrzysk olimpijskich, ale zdaje się, że są w Japonii, a nie w Warszawie. Takie wyścigowe tempo w rządowych pracach jest nie na miejscu. Kiedyś, w tych czasach, do których lubił się odwoływać rząd PiS, mówiąc o „minionych ośmiu latach naszych poprzedników”, Polki i Polacy mogli konsultować z rządem projekty dłużej. Za termin ekspresowy uchodziły trzy tygodnie. Taki np. projekt, który PiS uwielbia przypominać i podkreślać, że PO wprowadziła go wbrew ludziom – ustawa o wydłużeniu wieku emerytalnego – był konsultowany standardowe 30 dni. Można się sprzeczać, czy nie powinno być więcej, ale dłuższy termin zależał od dobrej woli ówczesnego rządu, natomiast na pewno trudno mówić, że poszedł on wówczas na skróty w konsultacji tak ważnego rozwiązania. Tymczasem PiS w sprawie, której przełomowością chwali się sam, ustami premiera Mateusza Morawieckiego jeżdżącego po Polsce, podobnie jak inni politycy partii władzy, daje termin o ponad połowę krótszy.

Pozostało 90% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.