Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Nie będziemy wiedzieć, kto zarobi na COVID-19

29 marca 2020
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Z najomy prawnik przypomniał mi ostatnio, że czas wielkich zagrożeń to również czas wielkich interesów i tworzenia się wielkich fortun. Niestety historia pokazuje, że taka jest smutna prawda. Na maseczkach, środkach dezynfekujących czy sprzęcie medycznym można dobrze zarobić. Zwłaszcza gdy wszystkiego brakuje, liczy się każda godzina, a pieniądze pochodzą z publicznej kasy.

Oczywiste jest dla mnie, że zakupy niezbędne do walki z COVID-19 muszą być wyłączone spod przetargów i jestem ostatnią osobą, która by takie wyłączenie kwestionowała. Ba, nie wiem nawet, czy wprowadzone specustawą regulacje nie są zbyt wąskie. Czym innym jednak jest konieczność zapewnienia jak najszybszych dostaw niezbędnych produktów, a czym innym zawieranie tych umów w tajemnicy. Uważam, że nam, podatnikom, zwyczajnie należy się informacja, jaka spółka dostanie kontrakt na dostawę maseczek czy testów.

Dlatego też z dużą satysfakcją przyjąłem zaproponowany w jednej z wersji projektu tarczy antykryzysowej przepis, który miał zapewniać przejrzystość wydatkowania pieniędzy przeznaczanych na walkę z epidemią. Prosta regulacja, która zobowiązywała administrację publiczną, by na swej stronie BIP zamieszczała informację o tym, komu udzieliła zamówienia na podstawie specustawy. Absolutne minimum – jednozdaniowa informacja. W żaden sposób nie utrudniałoby to ani nie spowalniało samej procedury zakupów, ale każdy mógłby dowiedzieć się, że w ogóle zawarto jakiś kontrakt, a jeśli tak, to z kim.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.