Czego Sachs szuka u Sandersa
J akiś czas temu przez polskie media przetoczyła się informacja, że Berniego Sandersa popiera w prezydenckich prawyborach Partii Demokratycznej ekonomista Jeffrey Sachs. Tak, tak. Nasz stary znajomy i ojciec chrzestny terapii szokowej.
Komentowano to u nas rozmaicie. Jedni pisali o „zaskakującym nawróceniu twardego wolnorynkowca na demokratyczny socjalizm”. Inni szydzili, że „teraz tylko patrzeć, jak Berniego poprze i sam Leszek Balcerowicz”. Byli również i tacy, którym poparcie udzielone przez Sachsa kazało powątpiewać w szczerość i autentyczność senatora z Vermontu. Pamiętali wszak zasługi Sachsa (w ich ocenie mocno wątpliwe) w doradzaniu rządom takich krajów, jak walcząca z inflacją Boliwia lat 80. czy Polska i Rosja skaczące na chybcika z socjalizmu w kapitalizm.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.