Ulgi podatkowe to tylko kosztowne złudzenie
Ulg jest wiele, pochłaniają dziesiątki miliardów złotych rocznie, a ich efekty są marne. Sensowniej byłoby większość z nich zlikwidować, w zamian dając sprawniejsze i tańsze państwo
Temat wypłynął ostatnio przy okazji prac nad ustawą o finansach publicznych, gdzie planowano zawieszenie dwóch ulg: prorodzinnej i na internet. Rząd w końcu się z tego wycofał. "Jak obiecałam, tak się stało. W projekcie (...) nie ma zapisu mówiącego o tym, że jeżeli dług publiczny przekroczy 55 proc., wtedy będzie obniżona ulga prorodzinna" - ogłosiła w czwartek w Sejmie, nie kryjąc satysfakcji, minister pracy Jolanta Fedak. Według pani minister ulga jest potrzebna do "prowadzenia aktywnej polityki prorodzinnej w ujęciu pronatalistycznym (...)".
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.