Prawo i codzienne bezprawie
Wszyscy, no może niemal wszyscy, jesteśmy lub bywamy przestępcami lub wykroczeńcami, bo czasami lub nagminnie łamiemy prawo i przepisy.
Pierwszy przypadek. Jeżdżę co tydzień w tę i z powrotem 300 km po wyremontowanej trasie Warszawa - Biała Podlaska. W miejscowościach jadę z szybkością około 70, poza około 120 km. Gdybym jechał wolniej, trąbiliby na mnie nieustannie, a tiry by mnie wyprzedzały. Policja, owszem, łapie, ale zawsze w tych samych miejscach, więc wystarczy tylko je znać. Jadę za szybko, ale co kilka minut i tak ktoś mnie wyprzedza. Wyjąwszy właścicieli maluchów i innych zabytków, wszyscy łamią przepisy ruchu drogowego. Dosłownie wszyscy. Wiem, że to niedobrze, ale co mam zrobić. Jazda zbyt wolna jest po prostu niebezpieczna.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.