Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Obiecanki cacanki

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Polski system dzielenia pieniędzy unijnych od początku uznawany był za nadmiernie zbiurokratyzowany. Wnioski o pieniądze są tak skomplikowane, że łatwo o pomyłkę. Od chwili gdy weszliśmy do Unii Europejskiej, minęło już 6 lat, a o uproszczeniach dalej tylko się mówi.

Nie tak dawno Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości zapowiedziała, że ułatwi życie przedsiębiorcom i zrezygnuje z podpisu elektronicznego przy wnioskach o dotacje na e-biznes. Miało być prościej, łatwiej oraz szybciej, bo przedsiębiorcy nie musieliby fatygować się z dokumentami do PARP.

Teraz okazuje się, że podpis elektroniczny jest konieczny. Ci zaś, którzy go nie posiadają, będę musieli samodzielnie przynieść dokumenty do urzędu i odstać swoje w kolejkach. Niektórzy, co bardziej krewcy, poskarżą się w prasie na przesadne wymagania urzędników. A ci jak zwykle pokiwają smutno głowami i powiedzą, że takie są przepisy i trzeba je uprościć. I znowu wezmą się do roboty, aby wymyślić jakieś ułatwienia, które inni urzędnicy uznają za zbyt daleko idące i niemożliwe do wprowadzenia. I wszyscy dostaną premię za dodatkową parę, a my, petenci, będziemy czekać kolejne lata, zwodzeni obietnicami i z niedowierzaniem słuchać, że są kraje, gdzie wszystko można załatwić łatwiej, szybciej i przez internet.

@RY1@i02/2010/133/i02.2010.133.000.002e.001.jpg@RY2@

Marek Siudaj

Marek Siudaj

marek.siudaj@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.