Skromne państwo marnuje mniej
Stosunkowo dobry wynik w wyborach Janusza Korwin-Mikkego wskazuje, że coraz więcej Polaków ma dość paternalistycznego państwa, które towarzyszy, im cytując "Wolny wybór" Miltona Friedmana, od kołyski po grób.
Friedman, laureat Nagrody Nobla z ekonomii, mówił, że nie ma darmowych lunchów. Jeśli ktoś coś dostaje od państwa, to inna osoba musi za to zapłacić. Rosną podatki i składki pobierane z pensji czy wliczone w ceny towarów. Ta oczywista prawda dociera do Polaków. Przestają wierzyć, że daje im coś bezosobowy budżet, a zaczynają rozumieć, że to oni wpłacają tam pieniądze. Dzięki temu zwiększy się może w końcu kontrola nad politykami, którzy często idiotycznie wydają nie swoje pieniądze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.