Manifestacja czy mistyfikacja
Obrazoburczy gest Joanny Szczepkowskiej podczas premiery "Persony. Ciała Simone", wymierzony w Krystiana Lupę albo praktykę "poszukującego" teatru odwraca uwagę od spektaklu - najgorszego od lat dzieła wybitnego reżysera
Popremierowy tydzień upłynął pod znakiem medialnej wrzawy, jakiej nie wywołało od lat żadne wydarzenie teatralne. Krystian Lupa w specjalnym oświadczeniu zdystansował się od zachowania swej aktorki, uznając je za performerską inicjatywę Szczepkowskiej wypaczającą sens finałowej sekwencji przedstawienia. Sama sprawczyni skandalu tłumaczyła, że pokazanie nagich pośladków nie było skierowane przeciw inscenizatorowi, ale służyło udowodnieniu, do czego może sprowadzać się przekraczanie granic na scenie. A to nadrzędny, jak mówią jeden przez drugiego twórcy, cel nowego poszukującego teatru, permanentnie znajdującego na bezpiecznym etapie "work in progress".
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.