Kto się boi kontroli
Na siedem dni przed wizytą w firmie usługowej inspekcja pracy musi ją o tym powiadomić. Tak przewidują przepisy. Równie dobrze mogłyby brzmieć one tak: Pracodawca ma siedem dni na usunięcie dowodów łamania prawa pracy i zatarcie śladów. Firma może w tym czasie nie tylko wypłacić pracownikom zaległe świadczenia, ale nawet podpisać umowy o pracę z zatrudnionymi na czarno. I spokojnie czekać na kolejną zapowiedź wizyty inspektora. Ten absurd może zostać zlikwidowany, jeśli w życie wejdzie prezydencki projekt zmian w przepisach. Jeśli rząd go nie poprze, będzie to sygnał, że chroni interesy nieuczciwych firm. Te, które przestrzegają prawa, nie potrzebują zapowiedzi.
@RY1@i02/2010/035/i02.2010.035.183.002d.001.jpg@RY2@
Łukasz Guza
Łukasz Guza
lukasz.guza@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu