Eskapizm, pop i pustosłowie
Ostatnie 20-lecie polskiego pisarstwa skłania do refleksji, że jesteśmy literacką prowincją. Nie zadziwiliśmy i nie zadziwimy świata - czas się do tego wreszcie przyznać bez udawanego oburzenia
Każdy z nas miał w klasie takiego kolegę. Chodził wiecznie głodny, ubrany w ciuchy po starszym bracie, robił dwa błędy ortograficzne w słowie "but", a na przerwach służył szkolnym bandziorom za worek treningowy. Kiedy po latach dowiadujemy się, że udało mu się skończyć zawodówkę, a nawet zaocznie zdać maturę, rośnie w nas duma; wprawdzie lekko zalatująca hipokryzją, ale jednak. Toż to wielki sukces - mówimy - przecież miał takie ciężkie dzieciństwo.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.